Muzyka pod flamingiem - Projektor w Uchu!

Opublikowano: 06.06.2010,

Dwuczęściowa relacja z caÅ‚oÅ›ci przeglÄ…du zespołów licealnych. Na poczÄ…tek – 1 czerwca, DzieÅ„ Dziecka i kapele w wiÄ™kszoÅ›ci debiutujÄ…ce albo z bardzo krótkim stażem. Witamy przy tym dwie nowe twarze w redakcji – reportera Mateusza KopczyÅ„skiego oraz fotografa Mateusza Majchera.

 

 

 

 

Muzyka pod flamingiem - Projektor w Uchu!

Rafał Kruczek (dzień2), Mateusz Kopczyński (dzień 1)

Jako pierwszy na deskach pojawiÅ‚ siÄ™ debiutujÄ…cy Blackout. WystÄ™p przeszedÅ‚ bez wiÄ™kszego echa. Zaprezentowano kilka coverów w dość przeciÄ™tnym, acz poprawnym wykonaniu ( m.in. „Idź precz” Perfectu ). ObyÅ‚o siÄ™ bez scenicznych fajerwerków, choć trzeba przyznać, że muzycy czuli siÄ™ na scenie pewnie, szczególnie wokalistka grupy. MaÅ‚a ilość prób spowodowaÅ‚a, że usÅ‚yszeliÅ›my tylko jeden wÅ‚asny numer, można zatem liczyć, że z każdym kolejnym koncertem bÄ™dzie już ciekawiej.

 

Tytuł filmu (dowolny)

II Projektor: Blackout. Jeśli masz kłopoty z "odpaleniem" filmu, wejdź tutaj

 

Po chwili konferansjerki przyszedÅ‚ czas na Butterfly Blizzard. Przez 30 minut zdążyliÅ›my usÅ‚yszeć mÅ‚odÄ… rockowÄ… grupÄ™, która wypadÅ‚a bardzo pozytywnie. Jedyna dama w kapeli kilkukrotnie uraczyÅ‚a nas grÄ… na skrzypcach, a towarzyszÄ…cy jej gitarzysta Maciej Babiak żyÅ‚ każdÄ… piosenkÄ…. Ciekawie skomponowane utwory z przeplatajÄ…cymi siÄ™ folkowymi motywami i uroczy gÅ‚os wokalistki zÅ‚ożyÅ‚y siÄ™ na ciekawy i dobrze prorokujÄ…cy debiut.

 

Tytuł filmu (dowolny)

II Projektor: Butterfly Blizzard. Jeśli masz kłopoty z "odpaleniem" filmu, wejdź tutaj

 

Nie trzeba byÅ‚o dÅ‚ugo czekać, aż organizatorzy przedstawiÄ… nam kolejny zespóÅ‚ o intrygujÄ…cej nazwie – The Pin Dolls, którego czÅ‚onkowie zdecydowanie postawili na zabawÄ™ i muzyczne show, niż na jakość wykonania. W oczy rzuciÅ‚ siÄ™ momentami irytujÄ…cy lider zespoÅ‚u, którego Å›piew nie należaÅ‚ do najlepszych tego dnia. Zaczęło siÄ™ od „Can’t Stop” Red Hotów i choć zaprezentowali sporo wÅ‚asnych numerów, to caÅ‚y czas poruszali siÄ™ w bardziej „kalifornijskich” klimatach. Szczególne poruszenie wÅ›ród publiki wywoÅ‚aÅ‚ ostatni kawaÅ‚ek – „Anal”, a chóralne okrzyk „Odbyt!” sÅ‚ychać byÅ‚o jeszcze kilka minut po koncercie. Muzycznie bardzo Å›rednio, ale energicznie, żywioÅ‚owo i z jajem.

 

Tytuł filmu (dowolny)

II Projektor: The Pin Dolls. Jeśli masz kłopoty z "odpaleniem" filmu, wejdź tutaj

 

O nastÄ™pnym zespole byÅ‚o gÅ‚oÅ›no jeszcze przed rozpoczÄ™ciem. Sporo zgromadzonych wywoÅ‚ywaÅ‚o raz po raz imiÄ™ gitarzysty Blue Jay Way – Marcina Korpasa, który razem z przyjacióÅ‚mi daÅ‚ żywioÅ‚owy koncert, co potwierdziÅ‚a Å›wietnie bawiÄ…ca siÄ™ publika. Rewelacyjny, mocny gÅ‚os wokalisty Tomka Besera, kilka ambitnych solówek, Å›wietny Tomek Petecki na perkusji, od pierwszych do ostatnich minut ostre, rockowe granie, z przerwÄ… na udanÄ… balladÄ™. ÅšmiaÅ‚o można przyznać, ze byÅ‚ to najlepszy wystÄ™p podczas pierwszego dnia Projektora. Prosimy o wiÄ™cej!

 

Tytuł filmu (dowolny)

II Projektor: Blue Jay Way. Jeśli masz kłopoty z "odpaleniem" filmu, wejdź tutaj

 

Jako przedostatni na scenÄ™ wyszli czÅ‚onkowie sopockiego Avocado. Wokalista, choć niepozorny, caÅ‚kiem nieźle sprawdziÅ‚ siÄ™ w roli frontmana. Odważna tematyka (rasizm, alkoholizm, tanie wina), dwóch gitarzystów i luźne podejÅ›cie do granej przez siebie muzyki – to wszystko co można napisać o tej kapeli, byÅ‚o mocno nijako. Publice siÄ™ podobaÅ‚o ja miaÅ‚em niestety pewien niedosyt.

Tytuł filmu (dowolny)

II Projektor: Avocado. Jeśli masz kłopoty z "odpaleniem" filmu, wejdź tutaj

 

Kiedy nadszedÅ‚ czas na trzyosobowy World Denied, w Uchu zaczęło siÄ™ (niestety) mocno przerzedzać. Muzyka metalowa nie przypadÅ‚a do gustu wiÄ™kszoÅ›ci obecnych, co poskutkowaÅ‚o masowym wyjÅ›ciem z klubu. Ci którzy zostali, nie zawiedli siÄ™. Kilka osób taÅ„czyÅ‚o w pogo w rytm twórczoÅ›ci mocno inspirowanej Kreatorem, byÅ‚o gÅ‚oÅ›no i agresywnie. Technicznie bez rewelacji, aczkolwiek usÅ‚yszeliÅ›my kilka ciekawych utworów – w tym ostatni, kiedy na wokal przeszedÅ‚ growlujÄ…cy basista.

 

Tytuł filmu (dowolny)

II Projektor: World Denied. Jeśli masz kłopoty z "odpaleniem" filmu, wejdź tutaj

 

Organizacyjnie bez najmniejszych zarzutów, pomimo gÅ‚osów sprzeciwu dotyczÄ…cego zakazu sprzedaży i picia alkoholu na terenie klubu, co jednak byÅ‚o zrozumiaÅ‚e ze wzglÄ…d na charytatywny charakter imprezy oraz w znacznej wiÄ™kszoÅ›ci niepeÅ‚noletniÄ… publikÄ™. ObyÅ‚o siÄ™ bez żadnych incydentów, przerwy miÄ™dzy poszczególnymi wystÄ™pami byÅ‚y bardzo krótkie, narzekać można byÅ‚o jedynie na kiepskie nagÅ‚oÅ›nienie.

 

Autor:  Mateusz KopczyÅ„ski

 

NastÄ™pnego dnia na scenie nie byÅ‚o już miejsca dla nowicjuszy – 2 czerwca usÅ‚yszeliÅ›my cztery bardziej doÅ›wiadczone w muzycznych bojach zespoÅ‚y, zÅ‚ożone gÅ‚ównie z absolwentów szkóÅ‚ Å›rednich.

Te „dojrzalsze” kapele Å›ciÄ…gnęły na salÄ™ znacznie wiÄ™cej starszej, peÅ‚noletniej już widowni, niż w DzieÅ„ Dziecka. Organizatorzy wyraźnie to przewidzieli, wiÄ™c tym razem – o, radoÅ›ci! – przyzwolono na dystrybucjÄ™ alkoholu w klubie. Nieletnich wciąż jednak obowiÄ…zywaÅ‚a ostra prohibicja – napoje przyprawione procentami sprzedawano wyłącznie na balkonie. Można byÅ‚o siÄ™ tam dostać tylko posiadajÄ…c specjalnÄ…, uchowÄ… pieczÄ…tkÄ™, którÄ… to, za ukazaniem dowodu, dostawaÅ‚o siÄ™ przy wejÅ›ciu.

Stali bywalcy wszelkiej maÅ›ci koncertów w TrójmieÅ›cie na pewno kojarzyli wiele twarzy, które przewijaÅ‚y siÄ™ przez scenÄ™ tamtego popoÅ‚udnia. ImprezÄ™ otworzyÅ‚a formacja Upitov, poruszajÄ…ca siÄ™ w klimatach hard-rocka. O chÅ‚opakach krąży wiele różnych, czÄ™sto bardzo skrajnych opinii, od zÅ‚oÅ›liwoÅ›ci, po pochwaÅ‚y. Tym razem jednak, mÅ‚odzi muzycy wypadli bardzo dobrze, prezentujÄ…c Å›wietnÄ… formÄ™ i solidny materiaÅ‚. Oprócz ich wÅ‚asnych utworów w secie znalazÅ‚o siÄ™ kilka ciekawych coverów – chociażby „Seven Nation Army” The White Stripes i „White Room” Claptona, bÄ™dÄ…ce już chyba swoistÄ… wizytówkÄ… kapeli. Wielka szkoda, że nie rozgrzana jeszcze publika jakoÅ› niespecjalnie miaÅ‚a chÄ™ci żeby porwać siÄ™ do zabawy, ale taki chyba już smutny los tych, którzy jako pierwsi wychodzÄ… z instrumentami na scenÄ™, na przysÅ‚owiowe „rozminowanie terenu”. Po koncercie, zespóÅ‚ zapowiedziaÅ‚ swojÄ… debiutanckÄ… epkÄ™ – trójmiejska pÅ‚ytoteka wzbogaci siÄ™ zatem niedÅ‚ugo o kolejnÄ… ciekawÄ… pozycjÄ™.

 

Tytuł filmu (dowolny)

II Projektor: Upitov. Jeśli masz kłopoty z "odpaleniem" filmu, wejdź tutaj

 

NastÄ™pne na scenie pojawiÅ‚o siÄ™ dwie trzecie skÅ‚adu kapeli Zdrowia Szczęścia PomaraÅ„czy, którzy tym razem, z uwagi na nieobecność swojego bÄ™bniarza, zdecydowali siÄ™ zagrać koncert akustyczny. Nie byÅ‚o to jednak zbyt dobrym posuniÄ™ciem, bo okazali siÄ™ być zdecydowanie najsÅ‚abszym punktem programu. Twórczość chÅ‚opaków nie spotkaÅ‚a siÄ™ ze specjalnie pozytywnÄ… reakcjÄ… zgromadzonych w klubie. WiÄ™kszość audytorium sprawiaÅ‚a wrażenie zwyczajnie znudzonych, część przyssaÅ‚a siÄ™ do kurków z napojami, jeszcze inna grupka wyszÅ‚a na zewnÄ…trz zaczerpnąć Å›wieżego powietrza… WyróżniÅ‚o siÄ™ kilka osób, które utworzyÅ‚o – nie wiadomo tylko czy ze szczerej chÄ™ci zabawy, czy też może ze zÅ‚oÅ›liwoÅ›ci –spontanicznego wężyka, który przez jakiÅ› czas orbitowaÅ‚ po sali.

 

Tytuł filmu (dowolny)

II Projektor: Zdrowia Szczęścia Pomarańczy. Jeśli masz kłopoty z "odpaleniem" filmu, wejdź tutaj

 

Kolejne kilkadziesiÄ…t minut należaÅ‚o do Pivot Joint. Na wstÄ™pie należy od razu przyznać jednÄ… rzecz – to wÅ‚aÅ›nie tym panom należy siÄ™ tytuÅ‚ najlepszego (a przy tym i najcięższego) zespoÅ‚u na caÅ‚ym przeglÄ…dzie. Energia, moc, ciężar, niezÅ‚a prezencja sceniczna Ai charyzma – tak w skrócie można by podsumować wystÄ™p tej kapeli. ChÅ‚opakom, chyba jako jedynym w ciÄ…gu tych dwóch dni, udaÅ‚o siÄ™ wygenerować spory tÅ‚umek szalejÄ…cej pod scenÄ… mÅ‚odzieży. Konkretny mÅ‚yn, na co dowodem jest moja zwichniÄ™ta kostka. ;) Wielka szkoda, że Pivot Joint gra koncerty dość rzadko – dobry warsztat tej kapeli z pewnoÅ›ciÄ… zasÅ‚uguje na uznanie.

 

Tytuł filmu (dowolny)

II Projektor: Pivot Joint. Jeśli masz kłopoty z "odpaleniem" filmu, wejdź tutaj

 

Mam mocno mieszane odczucia co do ostatniej formacji przeglÄ…du – State Urge. Poza ich autorskim materiaÅ‚em, peÅ‚nym zgrabnych, klawiszowych akcentów, usÅ‚yszeliÅ›my jeszcze miÄ™dzy innymi „Light My Fire” Doors’ów i ciekawÄ… aranżacjÄ™ shrekowego „Hallelujah” Leonarda Cohena. Przez caÅ‚y czas ich obecnoÅ›ci na scenie odnosiÅ‚em jednak wrażenie, że mamy tu do czynienia z lekkim przerostem formy nad treÅ›ciÄ…. W porównaniu do pozostaÅ‚ych, bardziej „casualowych” kapel, State Urge wydawaÅ‚ mi siÄ™ być przesadnie wystylizowany, maÅ‚o szczery. UmiejÄ™tnoÅ›ciom samych muzyków niewiele można by zarzucić, ale odniosÅ‚em wrażenie, że brakowaÅ‚o im trochÄ™ pomysÅ‚u na samych siebie, a za dużo byÅ‚o zapożyczania ze sprawdzonych wzorców.

 

Tytuł filmu (dowolny)

II Projektor: State Urge. Jeśli masz kłopoty z "odpaleniem" filmu, wejdź tutaj

 

Drugi dzieÅ„ „Projektora” byÅ‚ dość nierówny – dobre Pivot Joint i Upitov, Å›redni State Urge i sÅ‚abe Zdrowia Szczęścia PomaraÅ„czy. Szkoda, że z niewiadomych przyczyn, z lineup’u odpadÅ‚y dwa skÅ‚ady – The Coin oraz akustyczny duet Izy Noetzel i Mateusza Partyki z zespoÅ‚u Proog. Pozostaje mieć tylko nadziejÄ™, że z roku na rok przeglÄ…d nabierze coraz poważniejszej, bardziej profesjonalnej formy i cieszyć siÄ™ bÄ™dzie niesÅ‚abnÄ…cym zainteresowaniem gawiedzi w różnym przedziale wiekowym. Dodam na koniec, że skoro w ciÄ…gu tych dwóch dni klub Ucho odwiedziÅ‚o tylu mÅ‚odych ludzi, to chyba możemy być spokojni zarówno o przyszÅ‚ość samej imprezy, jak i sceny rockowo – metalowej w TrójmieÅ›cie.

 

Autor:  RafaÅ‚ Kruczek

 

Projektor 2010: Blackout, Butterfly Blizzard, The Pin Dolls, Blue Jay Way, Avocado, World Denied, Upitov, Zdrowia Szczęścia Pomarańczy, Pivot Joint, State Urge. Ucho, 1 - 2 czerwca, 2010

 


Więcej o muzyce w serwisie Wielkie Miasto Muzyczne! www.muzyczne.wielkiemiasto.pl

Udostępnij

Dodaj komentarz



Regulamin komentowania

Komentarze

  • i pivoci (20.06.2010 r. 18.23)

    jak zwykle trafne komentarze :D

  • ciacho (16.06.2010 r. 9.11)

    lubiÄ™ placki

  • Kre. (07.06.2010 r. 22.53)

    Moim zdaniem Madonna jest lepsza od Slayera.

  • Marcin z BJW (07.06.2010 r. 22.39)

    "ogólnie poziom projektora bardzo wysoki poziom!" bez tego drugiego "poziom" :P

  • Marcin z Blue Jay Wa (07.06.2010 r. 22.15)

    Dzięki wszystkim za opinie. Cieszę się, że mogliśmy wystąpić, a że ćwiczymy dopiero od miesiąca to dla nas wielki zaszczyt być uznanym przez GŚ za najlepszy zespół pierwszego dnia. Butterfly Blizzard i Avocado również bardzo mi przypadli do gustu, fajne lekkie granie , ogólnie poziom projektora bardzo wysoki poziom! Przecież nie chodzi o to kto jest lepszy tylko o dobrą zabawę i udany koncerty, co moim zdaniem się udało :) Jeszcze raz dzięki za wszelkie komentarze i zapraszam na przyszłe koncerty!

  • nie ma co p (07.06.2010 r. 22.08)

    To są zupełnie dwa inne style muzyczne : D Jak można to porównywać? Widać, że Adocado raczej nie inspirowali się AC/DC, ani niczym cięższym... Zleży kto co lubi. Avocado tak trochę pop rockowo grają, mówię trochę! Muzyka do radia ;)

  • blue yeah! (07.06.2010 r. 22.03)

    Ja uważam, że blue jay way dało najlepszy koncert, wokalista świetny mocny głos i zapadające a pamięć melodię, gitarzysta po prostu fenomenalny! Reszta składu też zarąbiście dobra. Trzeba było być na tym koncercie to byś zobaczył, po drugie dali moim zdaniem dwa najgorsze numery tego zespołu, rzeczywiście ten drugi im nie wyszedł, ale ostatni numer gdybyś usłyszał ;]

  • lisek (07.06.2010 r. 21.42)

    Po obejrzeniu filmików w pamięci zapadli mi gitarzysta i wokalista zespołu Avocado , wokalista choc sztywny cos tam potrafi to samo kolega z wiosłem , natomiast Blue jay way wcale nie było takie dobre większość to gra aktorska

  • Avocado! (07.06.2010 r. 19.21)

    Avo Avo in the kitchen!

  • + (07.06.2010 r. 18.23)

    Sry, ale te dyskusje są żałosne. Recenzja to recenzja, nikt wam nie każe się z nią zgadzać, ale nie musicie też od razu płakać w komentarzach. Moim zdaniem Edycja udana.

  • Kloszi (07.06.2010 r. 16.34)

    Mała uwaga Panie Recenzencie, Avokado się pisze przez "k" nie przez "c". Niby duperel, ale w sumie fajnie jest dokładnie wiedzieć o czym się pisze.

  • Roman (07.06.2010 r. 14.47)

    Recenzent który nie reaguje na przykład na reakcje publiki, albo ogólnie na poziom artystyczny danego zespołu, tylko skupia się na własnych upodobaniach, w tym wypadku pewnie są to upodobania metalowe, to dupa nie recenzent. Własne zdanie - owszem, zaburzenie obrazu koncertu przez wpływ swoich prywatnych upodobań- już niekoniecznie. Ale w końcu to tylko 'gazetka' świętojanska, i to ich problem kogo zatrudniają i kto im pisze recenzje :P Także bez stresu. Ogólnie ładny poziom kapel, jak na nowe i młode zespoły.

  • Ludzie. (07.06.2010 r. 12.34)

    BJW to jeden z nielicznych tutaj zespołów, w których w ogóle wymieniono muzyków z nazwiska. Wydaje mi się, że nie o to tutaj chodzi, by zawalać artykuł szczegółami, chodzi o event w całości. A recenzja z definicji jest subiektywna, a tutaj większość opinii jest mniej więcej trafna moim zdaniem. Zapraszam niezadowolonych do napisania własnej recenzji, różne zdania mile widziane ;).

  • ... (07.06.2010 r. 8.28)

    Bo tych 40 nazwisk miało wkład w tworzenie zespołu. Bez nich nie byłoby tego koncertu... Ehh, trudno bywa

  • halo... ? (07.06.2010 r. 7.55)

    "bo po co się pieprzyć z 40 nazwiskami różnych ludzi"

  • (06.06.2010 r. 23.48)

    ... i brawa dla tego pana ;)

  • ... (06.06.2010 r. 23.39)

    Żałosny poziom dyskusji. I co z tego, że jakiegoś kolesia nie wymieniono, praktycznie w żadnym zespole nie zostały nazwiska wymienione bo po co się pieprzyć z 40 nazwiskami różnych ludzi o_O dajcie na luz, troszeczkę skromności się przyda. Posprawdzajcie sobie na majpejsach czy innych kogo dodać do naszej klasy...

  • posÅ‚uchaÅ‚em i... (06.06.2010 r. 22.10)

    uważam że lipa straszna a wiekszośc głosów na forum to głosy młodych kabotynów

  • Marcin z BJW (06.06.2010 r. 21.46)

    Dzięki za opinie :) Mi tez się bardzo podobała ta edycja

  • + (06.06.2010 r. 21.38)

    Sry, ale te dyskusje są żałosne. Recenzja to recenzja, nikt wam nie każe się z nią zgadzać, ale nie musicie też od razu płakać w komentarzach. Moim zdaniem Edycja udana.

  • Upi Upi Jupiterr (06.06.2010 r. 21.10)

    Upi Upi in the kitchen! Njaklpesyz był Upitovv

  • Walkens (06.06.2010 r. 20.45)

    Blue Jay Way i Butterfly Blizzard wypadły najlepiej pierwszego dnia moim zdaniem, które rzadko pokrywa się ze zdaniem recenzentów. Nie wymienienie basisty z BJW, tak jak nazwisk niektórych członków innych zespołów to hańba. Filip, rządzisz chłopie. Oba Tomki i Marcin - rewelacja. W BB skrzypce świetnie pasowały do reszty, widać że coś z tego będzie. Panie Rafał Kruczek, powtarzam po raz chyba czwarty: White Room to utwór Cream a nie Claptona! Clapton nie jest nawet współautorem więc warto w końcu to zapamiętać.

  • ech dzieci, dzieci (06.06.2010 r. 19.55)

    czy wam przypadkiem sodówa nie uderza do głowy? czytam i czytam te bzdurki i czom nie wierzę. Trochę skromności małolaty!

  • Tomek B. z BJW. (06.06.2010 r. 19.49)

    Dla mnie też to niesprawiedliwe że nie wypisano wszystkich muzyków. bo np u Nas taki sam wkład , (a w niektórych utworach nawet większy) miał Filip ! ;) no ale cóż. . . już teraz spiny nic nie dadzą . Wszystkie kapele zagrały dobrze, i muszę przyznać że poziom tego ,,projektora'' według mnie był wyższy niż rok temu ;) Pozdrawiam !

  • ? (06.06.2010 r. 19.19)

    no miałem na myśli autora artykułu, pana Rafała, ciekawi mnie po prostu ile ma lat, i czy był na tym samym koncercie co ja :D może pomylił imprezy i poszedł gdzie indziej :P

  • ? (06.06.2010 r. 19.18)

    no miałem na myśli autora artykułu, pana Rafała, ciekawi mnie po prostu ile ma lat, i czy był na tym samym koncercie co ja :D może pomylił imprezy i poszedł gdzie indziej :P

  • (06.06.2010 r. 18.27)

    pomidor!

  • (06.06.2010 r. 18.25)

    pomidor!

  • jeny.... (06.06.2010 r. 18.22)

    co za dyskusja...

  • LOL (06.06.2010 r. 18.17)

    to znczy o co chodzi? i który z nich? :D kto był slepy a kto głuchy? :D

  • ? (06.06.2010 r. 18.11)

    Hmmm, ciekawi mnie tylko jedna sprawa, ile lat ma ten koleś co to pisał? i gdzie miał oczy :D Może ten artykuł to tylko żarcik czy coś? :)

  • skandal (06.06.2010 r. 17.58)

    po raz pierwszy czytam taką skandaliczną relację. Występowało tylko 10 zespołów, a autorom nie chciało się nawet wymienić wszystkich członków z imienia, nazwiska i krótkiego choćby info o przebiegu kariery. Totalny brak profesjonalizmy, wstydźcie się. Szatan Was zje obiboki!!!

  • No to (06.06.2010 r. 17.40)

    który dzień był w końcu ciekawszy? :)

  • Raquel (06.06.2010 r. 17.31)

    Ej, nie zgadzam się do końca z recenzentem, który też specjalnie nie pisze. Moim zdaniem i BJW i Pivot Joint grali świetnie, ale Dtate Urge też bardzo mi przypadli do gustu, a poza Pan Recenzent zapomniał o Filipie! A zresztą wszystkie zespoły zaprezentowały się bardzo dobrze. Też nie powinno się porównywać do końca zespołów, bo każdy grał inaczej, po swojemu.

  • ciekawski (06.06.2010 r. 17.31)

    Moim zdaniem 1 dzień :) Może dla wielu był to debiut, ale szczerze mówiąc wole te nowe zespoły od tych starych(UpitoV, Pivot, ZSP). Zespoły z pierwszego dnia maja w sobie to coś. A w drugim dniu tylko Pivot zasługuje na pochwałę :) W sumie tylko dla nich przyszedłem by trochę po pogować(czego nie było 1 dnia) A i stwierdzenie, że zespół jest zajebisty bo było na nim pogo mija się z celem... Ile osób poguje przy AC/DC:)? No właśnie

  • No to (06.06.2010 r. 17.13)

    który dzień był w końcu ciekawszy? :)

  • Imho (06.06.2010 r. 16.50)

    Recenzent nie wydaje żadnego sądu czy nie rozpisuje konkursu na najlepszy zespół, tylko mówi, co on osobiście o tym myśli. W zasadzie podstawy relacji, czyli subiektywny pogląd na coś. I nie ma w tym nic niesprawiedliwego. To że Kruczek uważa, że ktoś tam jest słaby/zajebisty, nie znaczy, że reszta ma się podporządkować. Każdy ma swoje zdanie i tyle. No i naprawdę, WIELKIE przeoczenie, że nie wyliczono wszystkich nazwisk wykonawców wszystkich zespołów. Co teraz? Recenzent opisał tylko 3/4 członków zespołu, omg. No weźcie już dajcie spokój xD.

  • Filip z BJW (06.06.2010 r. 16.25)

    Żaden tam guru ;P Najwyraźniej bardziej się muszę postarać, by zaistnieć w oczach recenzentów :D

  • Tomek z BJW i PJ (06.06.2010 r. 16.09)

    Cóż. Przeczytałem recenzję i myślę, że pomimo mojego występu w Pivotach I Blue Jay Way, które ponoć były najlepsze w swoich dniach, nie sądzę że powinniśmy mówić o najlepszych - różnice w samych stylach muzycznych większości grup i gust Panów Recenzentów (szczególnie zwracam uwagę na jego wyrażanie w twórczości P. K...) miałby zadecydować o tym kto jest najlepszy? Może następnym razem zróbmy jakieś bardziej sprawiedliwe "wybory". Nie sądzę, że z tym komentarzem zgodzi się wiele osób, które były na obu koncertach. Nie będę się niczego domagał, ale takie powiedzenie, że ktoś jest lepszy (bo spodobał się recenzentowi ze względu na gust) jest bardzo niesprawiedliwe. A pozatym to gdzie jest mowa o basiście BJW?! - to nasz guru!! :)

  • Upi Upi (06.06.2010 r. 15.50)

    Upi Upi in the kitchen!! Upi Upi

  • Pan Kruczek (06.06.2010 r. 15.46)

    Podwójny post - mój błąd. Pan Kruczek uczestniczył też w pierwszym dniu przeglądu, podobnie jak i pan Kopczyński - z tym, że pełnił role operatora kamery. ;)

  • Blue Jay Way? (06.06.2010 r. 15.45)

    Dlaczego nie ma wymienionego basisty grupy? On ciągnął cały zespół... Przecież gdyby nie on zespół by się załamał. Rewelacyjna technika i doskonałe wyczucie instrumentu to jego drugie imię! Filip Arasimowicz (:

  • Pan Kruczek (06.06.2010 r. 15.44)

    Pan Kruczek pisał o drugim dniu, więc kulawy styl jaki był, taki został. ;)

  • Pivott nie (06.06.2010 r. 15.43)

    To do jasnej cholery jak może ocenia oba dni przeglądu? "to właśnie tym panom należy się tytuł najlepszego zespołu na całym przeglądzie" Coś tu jest nie tak Panie K....

  • Pan Kruczek (06.06.2010 r. 15.36)

    Pan Kruczek pisał o drugim dniu, więc kulawy styl jaki był, taki został. ;)

  • Pivott nie (06.06.2010 r. 15.21)

    Oj, ja bym się kłucił co do Pivotów... Zagrali fajnie, ale o wiele lepiej wypadł UpitoV to oni nakręcili publikę do dalszej zabawy; ) I nie ma co porównywać pierwszego i drugiego dnia. W pierwszym dniu większość kapel zagrała swój debiut, a w drugim to już stare dziadki ; ) A i recenzja pierwszego dnia zdaje się być... hmm jakoś lepiej skomponowana : ) Czyżbyś panie Kruczek miał chwilowy przypływ weny?